Breaker boy - banner

Na Targach Kultury Japońskiej NiuCon we Wrocławiu, a właściwie podczas towarzyszącego im wydarzenia Games & Vintage Days, poznałem wyjątkową grupę ludzi – pasjonatów i prawdziwych maniaków gier.

Zamiast umawiać się w barach czy knajpach, spotykają się w nieco inny sposób: wspólnie tworzą grę. Nie marnują czasu na bierną rozrywkę, lecz ciężko pracują nad własnym projektem, jednocześnie świetnie się przy tym bawiąc. Omawiają pomysły, szukają najlepszych rozwiązań i planują strategie. Piszą kod, tworzą mechanikę rozgrywki, projektują i renderują postacie, a przede wszystkim – działają razem z ogromnym zaangażowaniem. Ta grupa to Saltwave Studio, a ich gra nosi tytuł „Breaker Boy”.

Tak o projekcie mówi lider grupy Dawid Karpiński:

„Na mojej marce górniczej widniałaby godność Dawida Karpińskiego, brygadzisty Saltwave Studio. Może nie schodzimy codziennie kilkadziesiąt metrów pod ziemię, ale za to popadamy w otchłań tworzenia naszej pierwszej, własnej gry.

Droga do Saltwave Studio nie była jednak prosta. Gry od dzieciństwa były częścią mojej rzeczywistości. Pozwalały mi oderwać się od codzienności i przenieść się do światów, które mogłem odkrywać na własnych zasadach. Spędzałem w nich godziny – fascynował mnie ogrom świata, liczba możliwości, umiejętności i miejsc do zwiedzenia. Wtedy przede wszystkim byłem graczem. Jednak dopiero na studiach poczułem, że chcę związać z nimi swoje życie i tworzyć nowe światy dla innych.

Przełomem było szóste miejsce spośród czterdziestu zespołów w Cyberiadzie. Po jej zakończeniu razem z Tomaszem Pawlakiem postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Tak powstało Saltwave Studio — nazwa nawiązująca do naszego Trójmiasta, morza i północy Polski. Naszym trzecim muszkieterem był Łukasz, który jako główny game designer kształtował wiele naszych pomysłów. Za faktyczny początek studia uznaję zebranie dziesięcioosobowego zespołu i rozpoczęcie prac nad prototypem. Dzisiaj jest nas już trzynaścioro. Wiktoria tworzy rozbudowane systemy, a Dominik odpowiada za przeciwników, szczególnie bossów. Aleks zajmuje się interfejsem, brandingiem i concept artem. Julia M. tworzy koncepty 2D i nadaje życie naszemu głównemu bohaterowi, a Julia D. odpowiada za PR i komunikację oraz bardzo pomaga mi rozwijać wizerunek studia. Jakub zajmuje się sound designem. Po stronie 3D mamy Maćka, który dołączył niedawno i w którym widzę duży potencjał, Julię F., tworzącą modele i przedmioty do kopalni, oraz Katerinę, która przygotowuje świetne propsy. Iga również jest nową osobą w zespole. Dołączyła od strony grafiki 2D, a obecnie mocno wspiera nas przy efektach VFX. Pracujemy zdalnie, po pracy i pomiędzy zajęciami na studiach.

Pomysł Tomasza i Łukasza na podziemnego roguelike’a rozwinął się w Breaker Boya. Projektując poziomy, sięgnąłem po inspiracje z Trasy Górniczej w Wieliczce. Wybór nie był przypadkowy. Mimo, że polski rynek gier niezależnych twórców tętni życiem i tworzy wspaniałą mozaikę tematyczną, to nadal przydałoby się więcej tytułów czerpiących z naszego bogactwa historycznego czy kulturalnego. W Breaker Boyu łączymy polską kulturę górniczą z coraz to śmielszym fantasy i staramy się podbić czyjś świat przy muzyce Radogostu. Chcemy, żeby wymagająca walka dawała satysfakcję, a ogrom kopalni przypominał, że jesteśmy w niej tylko chłopakiem z kilofem.

W ciągu trzech miesięcy stworzyliśmy grywalny koncept. Widok ludzi grających we Wrocławiu był dla mnie ogromną radością, ale najbardziej jestem dumny z tego zespołu. Chciałbym, żeby z naszej historii wybrzmiało, że warto próbować, uczyć się i nie rezygnować po pierwszych porażkach. Marzenia potrzebują pracy, cierpliwości i małych kroków. My właśnie tak idziemy w stronę naszego celu.”

Wersja bardzo early Alfa gry Breaker Boy.

Dziewczyny i chłopaki trzymam za was kciuki :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *