Chomik-18

Jest waleczny, ogromny (oczywiście jak na chomika), potrafi budować imponujące podziemne labirynty i właśnie został Zwierzęciem Roku 2026, pokonując m.in. niedźwiedzie, łosie i wilki. Jest też krytycznie zagrożony wyginięciem, a wrocławskie zoo pomaga go ratować. Poznajcie bliżej chomika europejskiego.

Więcej na: wroclaw.pl

2 przemyślenia na temat “Chomik-gigant wygrał nawet z niedźwiedziem! Plebiscyt na Zwierzę Roku

  1. Bardzo spójna narracja – to się rzadko zdarza.Nieczęsto zdarza mi się wrócić do początku tekstu po przeczytaniu całości – tu wróciłem. Ciekawie udało się zachować ten balans między osobistym tonem a konkretem. Widać, że ktoś tu nie tylko pisze, ale też dogłębnie przemyślał temat.

  2. Mojego pierwszego chomika zeżarł mi kot. Capnął go i zwiał pod szafki w kuchni. Słyszałem tylko jak kości chrupią. Kolejne były jak kota już się rodzice pozbyli. miałem ich z 10 do momentu gdy ostatni uciekł mi z akwarium i tez się chował pod regałami. Nie chciało mi się za nim biegać. Po ok tygodniu zaprosiłem kumpla żeby go w końcu złapać. Odsunęliśmy regały i pod jednym z nich było piękne gniazdo zrobione z różnych rzeczy. Z ciekawością małego chłopca zacząłem studiować te materiały i moje zdumienie było niewyobrażalne, gdy zacząłem rozpoznawać przedmioty, z jakich zostało wykonane: firanka, zasłonka, papier, zdjęcia, dokumenty, dywan, prześcieradło, poszewka. Skąd on to wziął?!! No tak… miałem niedomknięte szafki wysuniętą dolną szufladę z dokumentami. Wysunąłem szufladę… o kur..! zarąbię tego małego gnoja! Pociął mi wszystko, zdjęcia, akty urodzenia, paszport, umowy, wszystkie papierzyska, które miały jakąś wartość i trzyma się je w pudełku na szafie. Ja je trzymałem w szufladzie, a w dolnych szafkach pościel, koce, firanki. Powycinał mi w tym wszystkim piękne kółka i rozetki. Więc jak widzę teraz chomika, to mi się przypomina to zdarzenie i od razu myślę o tym jak pięknie chrupały te kostki pod swzafką w kuchni i od razu mi lepiej :). A mówią, że ludzie się nie zmieniają :)).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *