Korzystając z okazji obejrzenia próby superprodukcji „Turandot” przygotowywanej przez wrocławską Operę porobiłem trochę zdjęć. Sama próba była nielicho nudna, natomiast doświadczenia bezcenne :). Pełne oświetlenie całego planu odarło show z magii, a wyżera jaką sobie urządziły na nas komary, była tylko zakąską do obiadu, z całkowicie wypełnionej za parę dni, widowni. No po prostu żarcie w nieograniczonej ilości i w dowolnym smaku :))).
Ciemność, mrok i światła nadają odpowiedni, specyficzny klimat, którego nie da się zsyntetyzować w dzień. Budują nastrój, w którym odbiór przedstawienia jest nieporównywalnie inny. Nadaje sens całemu wysiłkowi włożonemu w przygotowanie widowiska.
Stadion opuszczałem w pospiechu. Nie dało się tam wytrzymać, a zdjęcia robiłem cały czas w ruchu. Zatrzymanie się nawet na chwilę, powodowało prawdziwe męczarnie. Jeszcze chyba nie miałem takiej presji na szybkie zrobienie zdjęć :)))). W mocnym świetle reflektorów, aż iskrzyło od drobin ulatujących w powietrzu. Setki małych iskierek tworzyły niesamowite i niezamierzone przez reżysera efekty (widać to na niektórych zdjęciach). Małe, krwiopijne sukin-owady chmarami dopadały każdego. Biedni widzowie, którzy niczego się nie spodziewając idą na trzy godzinną rzeź. I to siedząc nieruchomo na krzesełkach :). Wyrazy mojego współczucia.
Streszczenie libretta:
Miejsce i czas akcji: Pekin, gdzieś, w odległej przeszłości
Akt I
Turandot, pekińska księżniczka nienawidzi mężczyzn, więc ogłasza, że każdy mężczyzna chcący starać się o jej rękę musi rozwiązać trzy zagadki. Jeśli mu się nie uda, zostanie ścięty. I ścinają młodego perskiego księcia. Książę Kalaf spotyka swojego ojca Timura, wypędzonego ze swojego cesarstwa i ukrywającego się w Pekinie wraz ze swoją niewolnicą Liu. Liu jest beznadziejnie zakochana w Kalafie (chyba żeby nie było za łatwo 🙂 ). Tłum błaga Turandot o łaskę dla perskiego księcia, ale Turandot podtrzymuje wyrok. Kalaf zakochuje się w Turandot i postanawia ubiegać się o jej rękę. Próbują go powstrzymać Timur, Liu oraz trzej ministrowie: Ping, Pang i Pong (goście w maskach). Uderza trzy razy w gong oficjalnie ogłaszając swój zamiar.
Akt II
Przyszłość Chin jest niepewna. Zgładzono już trzynastu kandydatów. Tłum szaleje. Dwór i lud gromadzą się, by zobaczyć porażkę kolejnego bezimiennego straceńca. Turandot wyjaśnia motywy swojej decyzji. Jej prababka została porwana, wykorzystana i zamordowana przez obcego mężczyznę. Trudne zagadki prowadzące do zgładzenia smiałka są zemstą (trochę to infantylne 🙂 ). Cesarz Altoum przestrzega Kalafa, aby nie poddawał się zadaniu. Kalaf podejmuje się wyzwania i rozwiązuje wszystkie trzy zagadki. Turandot jednak nie chce tego uznać i błaga swojego ojca o złamanie obietnicy. Cesarz jjest człowiekiem honorowym. Odrzuca prośbę okrutnej córki. Kalaf pragnąc zdobyć miłość Turandot daje jej propozycję. Jeśli do wschodu słońca księżniczka zgadnie, jak mu na imię, uzna się za pokonanego i dobrowolnie złoży głowę pod topór.
Akt III
By odkryć imię nieznajomego, Turandot wydaje polecenie podwładnym. Trzech ministrów próbuje wypytać samego Kalafa. Timura i Liu widziano z obcym więc doprowadzają ich przed oblicze Turandot, która przeprowadza przesłuchania. Aby ratować starego króla, Liu przyznaje się, że zna prawdziwe imię obcego. Aby uniknąć torturi przebija się sztyletem i umiera. Kiedy jej zwłoki zostają wyniesione Turandot i Kalaf zostają sami. Turandot wyznaje mu, że nienawidzi go i kocha. Kalaf ryzykując życie zdradza jej swoje imię.