Wratislavia Cantans 2009
Festiwal Wratislavia Cantans zawsze omijałem z daleka. Kojarzył mi się z nudnymi, oratoralnymi recitalami i muzyką sakralną dla melomanów o bardzo specyficznych upodobaniach :). Przyciąga sławy znane i popularne w swoich domenach, jednak całkowicie niestrawne dla zwykłego zjadacza chleba. Dlatego bardzo nieufnie szedłem na koncerty.
Zawsze lubiłem koncerty w kościołach. Nieważne czy to był koncert organowy J. S. Bacha, Haydna, chór a cappella, czy zespół grający na instrumentach smyczkowych. Każdy kościół posiada własną niepowtarzalną akustykę, której nie jest w stanie odwzorować żaden procesor cyfrowy (cokolwiek producent by twierdził innego).
Słuchając doskonale przygotowanego artystę można zapomnieć o całym świecie. Odbicia, załamania i wytłumienia atakują mózg ze wszystkich stron. Są za każdym razem inne – nie pozwalają się nudzić. Przestrzeń ulega zakrzywieniu, dźwięki się załamują, zmieniają barwę i nasycenie. Nagle odkrywamy, że fala dźwiękowa też ma swoją długość, harmonię i niespotykany wydźwięk. Muzyka, która już minęła, zanim zaniknie odbija się od ścian i wraca z powrotem zderzając się z następnymi nutami. Powoduje to otoczenie zewsząd naturalnymi wrażeniami akustycznymi. Pełne 3D. I nie trzeba żadnego drogiego sprzętu. I nic nie jest zniekształcone przez przetworniki cyfrowe, kable, głośniki.
W tym roku na Festiwalu gościli m. in.:
– Andras Scholl
– The English Baroque Soloists
– Ernst Kovacic
– Gabrieli Consort
– Olga Pasiecznik
– Kronos Quartet – zdjęcia z koncertu
– Polski Chór Kameralny
– Theodora
– Christianne Stotijn
– Krzysztof Penderecki
– Bernarda Fink
– La Fenice
i inni.